czwartek, 24 kwietnia 2014

Jak zacząć biegać?

Nowa moda opanowała świat. Moda, która dla wielu jest niemal religią. Również w Polsce pojawiło się wielu jej wyznawców. Każdego dnia tysiące z nich wychodzą na ulicę by ją praktykować. Z uśmiechem na ustach pozdrawiają innych i gestem oraz słowem zachęcają do podążania za nimi. Mowa tu oczywiście o biegaczach. Starzy i młodzi, grubi i chudzi, kobiety i mężczyźni – wszyscy oni kochają biegać i robią to prawie każdego dnia. Dla nich jogging jest prawie jak seks. Spróbujesz raz, już nigdy nie będziesz chciał przestać. No dobra. Przesadziłam. Jeśli źle się do tego zabierzesz, to po swoim „pierwszym razie” pozostanie jedynie wspomnienie zadyszki i w najgorszym razie długotrwała kontuzja.


Zatem, jak zacząć biegać, by już po kilku minutach nie paść na twarz ze słowami na ustach „never again”? W sieci znajdziecie mnóstwo poradników. Możecie już zacząć ich szukać albo zostać tutaj i skorzystać z mojego doświadczenia. Na początek powiem wam, że jeszcze półtora roku temu na samą myśl o bieganiu oblewał mnie zimny pot, a w płucach brakło tchu. Od najmłodszych lat pałałam nienawiścią do tego sportu. Pływanie, rower, siatkówka - wszystko byle nie bieganie na setkę podczas lekcji wf-u.  To był koszmar prześladujący mnie od wczesnych lat szkolnych do końca liceum.

Aż tu nagle, tuż przed 25-tymi urodzinami pomyślałam, że czas wziąć się za siebie i spróbować pokonać własne bariery. Stwierdziłam, że rozpoczęcie biegania będzie najlepszym pomysłem.  Zaczęłam dużo czytać na ten temat, zaglądałam na fora biegowe oraz oglądałam efekty "przed i po" osób, które dzięki bieganiu pozbyły się nadmiaru kilogramów. Zaczęłam działać i ja. Niżej, w 5 punktach, przedstawiam wam odpowiedź na zadane w tytule posta pytanie.

 5 KROKÓW DO ROZBIEGANIA


 
KROK PIERWSZY: SPRZĘT

Jedną z podstawowych wymówek początkujących biegaczy jest brak odpowiedniego wyposażenia. Prawda jest taka, że jedyne czego potrzebujesz to buty do biegania. Na początek wcale nie muszą to być modele z najwyższej półki wyposażone we wszelkie możliwe bajery. W sklepie typu Decathlon znajdziesz przeznaczone do tego sportu buty za około 100-150 zł. Dla świeżaka, który przebiega dziennie 5km wystarczą. Na tyłek naciągnij wygodne dresy, na grzbiet szeroką koszulkę (żeby ci ruchów nie krępowało) i jesteś gotowy do swojego pierwszego treningu. Oczywiście, jeśli reprezentujesz płeć piękną, nie zapomnij o sportowym staniku. Grawitacja jest nieubłagana, a obijające się o brodę cycki, w biegu nie pomagają. A co z gadżetami, zapytasz? Na początek starczy ci zegarek, który pomoże kontrolować czas biegu. To dość istotne przy stosowaniu planu treningowego, o którym niżej. Jeśli chcesz pochwalić się znajomym, że wreszcie ruszyłeś tyłek z kanapy, to zainstaluj w swoim smartphonie apkę Endomondo i spamuj ziomków na fejsie. Dla ciebie również będzie to niezły wskaźnik twoich postępów.

KROK DRUGI:  DOBRY PLAN TRENINGOWY

Zapomnij mój drogi o tym, że już pierwszego dnia w pól godziny przebiegniesz 5 km i nie odbije się to negatywnie na twoim zdrowiu. Broń cię borze zielony od takich zrywów! Jeśli dotychczas nie byłeś zbyt aktywny, to zanim zaczniesz biegać wspomniany dystans trochę w rzece wody upłynie. Najpierw zaczynamy od minimum 5 minutowej rozgrzewki. Pajacyki, podskoki, wymachy nóg i rąk pozwolą ci przygotować ciało do właściwego treningu. Kiedy już będziesz gotowy zacznij… maszerować. Tak, dobrze czytasz. Szybki marsz to również spory wysiłek dla twojego serca i płuc, więc dla początkujących – szczególnie ze sporą ilością nadprogramowych kg - jest najwłaściwszym wstępem do biegania. Z marszu przechodzisz do biegu i tak kilka razy w sesji. Informację jak to dokładnie rozplanować znajdziesz pod tym linkiem: (KLIK). Świetny plan z którego również i ja korzystałam. Wykonuj go krok po kroku, a po kilku treningach, będziesz zdziwiony swoimi rezultatami. 

KROK TRZECI: CEL

Bieganie dla biegania jest fajne, ale staje się jeszcze lepsze, kiedy obierzemy sobie jakiś cel. Duża grupa biegaczy, jako swój pierwszy cel obiera chęć zrzucenia zbędnego balastu. Dobry pomysł, bo bieganie pozwala na szybkie i skuteczne spalanie tłuszczy. Co prawda nie możemy sobie wybrać skąd ma on znikać najszybciej, ale jakoś tak jest, że ten brzuszny długo się na swoim miejscu nie utrzymuje. Kiedy już osiągniesz upragnioną wagę, nie przestawaj biegać! Za cel obierz sobie poprawienie swoich wyników albo wystartowanie w biegu ulicznym na 5, 10 czy 42 km. Nie uwierzycie ile radości daje dotarcie na metę po pokonaniu po raz pierwszy 10 km. Mówię wam, warto.

KROK CZWARTY: MOTYWACJA

Ten punkt można połączyć z poprzednim, ale nie tylko naszą wewnętrzna motywacja mam tu na myśli. Ważne jest również wsparcie, które otrzymujemy z zewnątrz. Warto znaleźć wokół siebie osoby, które tak jak ty chcą zacząć biegać lub już od jakiegoś czasu to robią. Dobre słowo od biegacza bardzo motywuje do pokonywanie coraz dłuższych dystansów. Warto zapisać się do różnych for poświęconych tej formie ruchu lub zalajkować na fejsie profile propagujące zdrowy tryb życia. Historie ludzi, którzy kiedyś biegania nie lubili a teraz wstają o 5 rano by zrobić 10kilometrową przebieżkę, działają bardzo mocno na psychikę i nie pozwalają na rezygnację z obranych celów. Czerp dobrą energię od innych i sam obdzielaj swoją, a gwarantuję ci, że bieganie stanie się dla ciebie niczym powietrze. Nie będziesz mógł bez niego żyć.

KROK PIĄTY: ZDROWE ODŻYWIANIE

Teoretycznie możesz biegać i zajadać się fast foodami. W końcu biegając, spalasz kalorie. Tylko, że jedzenie to również paliwo dla twojego organizmu. Bez niego długo nie pociągniesz. Kiepskie jedzenie, to słabe samopoczucie, problemy żołądkowe, wzdęcia i duże trudności w pozbyciu się nadprogramowego tłuszczu. Drobne zmiany w diecie pozwolą ci na osiąganie lepszych wyników oraz na zmaksymalizowanie pozytywnego wpływu biegania na twoje ciało. Wybieraj półtłusty nabiał (light, to ściema), produkty z pełnoziarnistej mąki, grube kasze i codziennie jedz warzywa i owoce. Nie zapominaj również o nawadnianiu organizmu. Podstawa to woda, możesz też pić świeżo wyciskane soki warzywne. Napoi gazowanych, wód smakowych i soków z kartonu lepiej nie ruszać. Red bulle i tigery nie będą ci potrzebne, bo dzięki bieganiu energii będziesz mieć aż nadto. Nie wiesz jak komponować swoje posiłki? Tu również Internet przychodzi nam z pomocą, gdyż powstało już całe mnóstwo stron z przepisami dla osób prowadzących zdrowy tryb życia.Wystarczy spytać o nie wujka Google.



Mam nadzieję, że ten post podziałał na was motywująco. Jeśli dotąd nie wiedzieliście jak zacząć i czy w ogóle, to szczerze wierzę, że właśnie pozbyliście się wszelkich wątpliwości. Dobra, koniec tego pitu – pitu, mykajcie do sklepu po buty i bierzcie się za siebie. Pogoda taka piękna. Nie warto marnować jej na siedzenie w czterech kątach. Buźka! 

Categories:

1 komentarz:

  1. Bo grunt to zaskakiwać samych siebie :D
    Bieganie to idealna forma nie tylko sportu, ale i relaksu ;p

    OdpowiedzUsuń