niedziela, 20 kwietnia 2014

Przyjaźń na wieki

Ludzkie życie dzieli się na kilka etapów. Dzieciństwo, dorastanie, dorosłość i starość. Każdy z nich łączy się z innymi uczuciami i nowymi doświadczeniami. Zabawa, nauka i praca. Wielkie sukcesy i nie mniejsze porażki. Przez ten cały czas poznajemy dziesiątki, jeśli nie setki osób, z których część zajmuje w naszych sercach szczególne miejsce.Tymi osobami są nasi przyjaciele. 


Nie ma w życiu nic cenniejszego niż przyjaźń na całe życie. To niezwykłe, że początkowo obca osoba może tak bardzo się do nas zbliżyć, że nie wyobrażamy sobie kolejnych lat bez jej obecności. Przypomnijcie sobie teraz wasze dzieciństwo i początki dojrzewania. To były etapy kiedy tych przyjaźni nawiązywało się najwięcej. Przyjaciel ze szkolnej ławki był kimś, komu mogłeś powierzyć największe tajemnice. Składaliście przysięgi, że co by się nie działo, wy zawsze będziecie dla siebie wsparciem. Mogliście godzinami ze sobą rozmawiać, śmiać się z tych samych głupich żartów oraz płakać, gdy któremuś z was działa się krzywda. A teraz odpowiedzcie sobie szczerze, ile z tych przyjaźni przetrwało do dziś?

Nie jest ich wiele, prawda?  Co mogło się stać, że niegdyś najlepsze przyjaciółki, dziś rzadko ze sobą rozmawiają? Czasem wyślą sobie sms z życzeniami świątecznymi, czy zamienią parę słów na internetowym czacie. Życie idzie do przodu i nie wszystkie przyjaźnie "na wieki" dają radę za nim nadążyć. Na naszej drodze pojawiają się nowi ludzie, którzy zaczynają wypełniać nasze serca oraz zajmować czas, który niegdyś należał do przyjaciół. Ślub, dzieci i codzienne problemy zaczynają tak nam zaprzątać głowę, że zapominamy o ludziach, bez których kiedyś nie wyobrażaliśmy sobie życia.

Na szczęście ten czarny scenariusz nie dotyczy wszystkich przyjaźni. Uważam, że jeśli jakaś bliska znajomość nie przetrwała próby czasu, to albo tak już musiało być albo zwyczajnie owa znajomość nie była tak silna jak nam się wydawało. Idee umierają, czy tego chcemy czy nie. Miejsce starych przyjaźni zajmują nowe, które jeśli się postaramy, przetrwają lata. 

Ale to nie znaczy, że wszystkie stare przyjaźnie skazane są na śmierć. Jeśli choć trochę się postaramy, to ci ludzie będą z nami nawet do końca życia. Może nie będą fizycznie obecni, zawsze gdy ich potrzebujemy, bo mogą nas dzielić dziesiątki kilometrów, ale zawsze wesprą szczerym i dobrym słowem. Jeśli tylko będzie okazja, to pojawią się na progu twojego domu i bez słowa przycisną do piersi, by zdusić płacz. Nawet jeśli widzicie się rzadko, każde wasze spotkanie, jest takie jakbyście się nigdy nie rozstawali. 
 
Głupie żarty, stare historie, kuksańce i przekomarzania. Dobre rady i słowa współczucia. Wszystko to otrzymasz od przyjaciela, który nie oczekuje nic w zamian. I właśnie dlatego ty oddałbyś mu wszystko. Prawdziwy przyjaciel to ten, który bez ogródek powie ci co myśli, skopie tyłek kiedy będziesz chciał się poddać oraz samą swoją obecnością wesprze cię w trudnych chwilach. Przyjaźni nie da się kupić, bo nie ma takich pieniędzy, które by były w stanie spłacić dług wdzięczności za każdą spędzoną wspólnie chwilę. 

Drodzy czytelnicy pomyślcie o swoich przyjaciołach. Czy są wśród nich tacy, o których już dawno zapomnieliście? Może warto wskrzesić jeszcze raz ten ogień starej przyjaźni, by na nowo rozpalić wielkie ognisko, które będzie płonąć już zawsze? Bo przyjaźń jest wieczna, jeśli tylko my tego chcemy.


Ten post dedykuję moim przyjaciołom. Dziękuję Wam za to, że jesteście obecni w moim życiu od tylu już lat. Nie zawsze mam czas by się z Wami spotkać, ale zawsze jesteście w moim sercu. 

Forever and ever.

4 komentarze:

  1. Szkoda że nasza przyjaźń już nie jest taka jak była chciała bym by odżyła.....

    OdpowiedzUsuń
  2. Hej przeczytałam większość Twoich tekstów. W sumie to ominęłam tylko te o bieganiu. Seria, jak ja to już zdążyłam nazwać, pięciu irytujących rzeczy bardzo mi się podobała. A powyższy tekst trafił do mnie jak strzał zawodowego snajpera rozbryzgując mi mózg. Przyjaźnie są ważne, bardzo ważne. Czasem nawet własna rodzina nie chce pomóc, a przyjaciel tak, mimo, że nie łączą Was więzy krwi. To piękne i bu7fujące uczucie.

    Ja się niestety nie mam jak pochwalić a'la felietonami, bo moja smykałką są opowiadania. Jakbyś była zainteresowana to wystarczy zrobić klik na mój awatar. Spamu nie lubię i sama staram się go nie rozsiewać.

    I dziękuje, umiliłaś mi dzisiejszy poranek miłą, lekką lektura Twojego bloga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za piękny i rzeczowy komentarz. Bardzo chętnie zapoznam się z Twoimi opowiadaniami, bo lubię gdy ludzie potrafią w sposób inteligentny i nienachalny zaprosić do siebie.

      Usuń
  3. Prawdziwa przyjaźń, która przetrwa wszystko, to najcenniejszy skarb jaki można mieć. Przetrwa każdą próbę. Zgadzam się z próbą czasu - wiele znajomości niestety nie zdaje tego testu. Jednak to coś dobrego. Taka rozłąka uświadamia na kogo można liczyć, o którą znajomość warto walczyć, za kim tęskni się najbardziej. Dopiero w ciągu tego roku na własnej skórze poznałam co to prawdziwa przyjaźń. Wyjechałam na drugi koniec polski. Z wieloma znajomymi nie mam już kontaktu. Zostali Ci najlepsi, moje skarby. :)

    OdpowiedzUsuń