wtorek, 8 kwietnia 2014

To JEST kraj dla nowych blogerów - recenzja książki "BLOGER" Tomasza Tomczyka

Nie przepadam za poradnikami. Kiedyś jeden taki dostałam w prezencie. Nosił wydumany tytuł "Grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne tam gdzie chcą". Darczyńca myślał zapewne, że to kolejna zabawna książeczka dla nastolatek, którą wtedy niewątpliwie byłam. Niestety, to nudny poradnik dla jeszcze bardziej znudzonych kobiet nie radzących sobie z własnym życiem, pracą i facetami. Dzieło wątpliwej jakości powędrowało w świat, a ja obiecałam sobie, że nigdy po ten typ literatury nie sięgnę. Obietnicę, jak możecie się domyślić, złamałam.



Trochę poniewczasie, bo już po założeniu bloga i wrzuceniu na niego kilku tekstów sięgnęłam po książkę "Bloger", Tomasza Tomczyka, funkcjonującego w blogosferze pod pseudonimem Kominek. Ten, niegdyś bardzo wulgarny i plujący na wszystkich jadem bloger, postanowił dać do ręki blogowym świeżakom instrukcję obsługi internetowego świata. I cóż, zrobił to świetnie. 

Kominka czytałam prawie od początku jego istnienia. Pamiętam nagie fotki, kurwy i chuje oraz zlewanie komentatorów ciepłym moczem. Były bany, regulaminy i Iwonki. Wszystkie te elementy wyniosły Kominka na szczyt. Będąc już na górze postanowił zmienić diametralnie tematykę bloga, chcąc dotrzeć do szerszego grona czytelników, którzy potrafią napisać w komentarzu coś więcej niż "ja pierdole, kurwa dobrze prawisz". Jak mu się to udało i co na tym stracił możecie dowiedzieć się czytając "Blogera".

Książka Kominka nie jest typowym poradnikiem. Nie ma w niej gotowych rozwiązań lecz wskazówki, z których możecie skorzystać lub nie. Warto zwrócić uwagę na to, że autor poprosił o wypowiedzi kilku innych znanych blogerów. Ci zaś, rady dla początkujących mają różne, czasem zupełnie odmienne od kominkowych. I to jest ogromny plus tej książki. Kominek pokazuje nam nie tylko swoje spojrzenie na blogowanie, ale również dopuszcza do głosu innych blogerów, którzy w blogosferze już coś zdziałali,  często na totalnie różnych polach. Każdy czytelnik  znajdzie tu coś dla siebie.

W "Blogerze" możecie również znaleźć wiele praktycznych podpowiedzi odnośnie narzędzi z których warto korzystać przy tworzeniu tekstów na bloga. Programy do pisania, aplikacje na tablet, sprzęt fotograficzny. Warto tę listę zanotować i zapamiętać. W książce przeczytacie również czy warto kupić szablon bloga, mieć własną domenę i serwer. Co się opłaca teraz, a z czym warto poczekać na lepsze czasy? Jak walczyć z hejterami oraz jak rozmawiać z reklamodawcami i mediami.


Na jedno pytanie nie znajdziecie odpowiedzi. Nie dowiecie się jak stać się Kominkiem. On nie chce byśmy nim byli. Chce byśmy byli sobą i jak on stawiali sobie cele w życiu oraz skrupulatnie do ich realizacji dążyli. Książka naprawdę motywuje do działania. Bez pustych frazesów i górnolotnych zdań. "Bloger" to nie jest gotowy przepis na sukces, ale doskonała wskazówka do jego osiągnięcia. 

Polecam przeczytać ją od deski do deski, bez pomijania rozdziałów, gdyż każdy może wynieść z niej coś do swojego blogownia. Nie zamierzasz pisać, ale chcesz wiedzieć czym jest ta cała blogosfera i czemu tak wiele osób jara się Kominkiem? Przeczytaj książkę, już pierwsze jej strony dadzą ci odpowiedź.

1 komentarz:

  1. Obstawiam, że dużo osób jara się nie tyle samym Kominkiem, a jego zyskami z blogowania ;)

    OdpowiedzUsuń