poniedziałek, 5 maja 2014

Nic nie musisz, wszystko możesz

Od pierwszego otwarcia oczu, aż do zamknięcia ich po raz ostatni, słyszymy od otaczających nas ludzi, że ciągle coś musimy. Musisz długo spać i zdrowo jeść. Musisz być grzeczny i dobrze się uczyć. Musisz wcześnie wstawać i pracować do późna. Musisz być idealną matką i wspaniałym ojcem. Musisz schudnąć. Musisz przytyć. Musisz być sobą. Musisz się dostosować. Musisz...


A ja powiem ci, że nic nie musisz. Ale możesz. 

Możesz długo spać, kładąc się do łóżka wcześniej. Możesz zdrowo jeść, wybierając w sklepie warzywa zamiast chipsów. Możesz być grzeczny, bo po co bez sensu psuć nerwy sobie i rodzicom. Możesz dobrze się uczyć, bo wiedza zdobyta dziś procentuje w przyszłości. Możesz wcześnie wstawać, bo dzięki temu dzień jest dłuższy. Możesz pracować do późna, robiąc to co kochasz. Możesz być idealną matką, bo kochasz swoje dzieci. Możesz być wspaniałym ojcem, lepszym niż wszyscy superbohaterzy twojego syna razem wzięci. Możesz schudnąć, by lepiej czuć się w swoim ciele. Możesz przytyć, by w chłodne dni nie było ci zimno. Możesz być sobą, bo każdy jest inny. Możesz się dostosować, bo nie w każdym miejscu na świcie obowiązują te same zasady. Możesz... wszystko!

Jeśli wszystkie nakazy przedstawisz w formie płynących z nich pozytywów, ich wypełnianie stanie się znacznie łatwiejsze. Nie ważne jakie masz zadanie i jak bardzo nie chce ci się go wykonywać. Spójrz na jego jasną stronę. Jakie będziesz miał z tego korzyści? Lepsze samopoczucie, porządek w domu, zdrowsze relacje z rodziną? Z pewnością. Co możesz dać innym? Swoją pozytywną energię, chęć do działania, uśmiech. 

Czerp z życia to co najlepsze i przestań przejmować się błahostkami. Oczywiście nie musisz słuchać moich rad. Ale pamiętaj, że możesz... ;)

Categories:

0 komentarze:

Prześlij komentarz